15 sierpnia 2015 - Kazachstan

Dzisiaj najdłuższa prosta w moim życiu, w sumie 300 km drogi zrobionej od linijki i żar z nieba. Dojechaliśmy do Kazachstanu, granica spokojna i bardzo wesoła. Na drodze po za wielbłądami zachodzącymi nam drogę nic się nie działo. Oczywiście poza mega wielkimi dziurami i piachem, kurzem. A broda rośnie :-)

 

Publiczna toaleta:

Facebook