17 sierpnia 2015

Dzisiejszy dzień minął spokojnie. Straszny upał, w sumie to się trochę poobijaliśmy. Jedyną dzisiejszą atrakcją poza oglądaniem Land Cruiserów i Lexusów w mieście to wizyta w wydziale meldunkowym. Nie mogę już na to patrzeć, jest tutaj na bogato. Niby Kazachstan ale nas zaskoczył. Apropos meldunku - najpierw intensywne poszukiwania milicji z wydziałem meldunkowym. Potem kolejka i gdzie macie to, tamto... Znowu do bazy po rzeczy, potem wycieczka na ksero bo sobie zażyczył... i znowu czekanie na milicji a oni że jeszcze jedno ksero... Ja mu, żeby nie denerwuj sie i zrobił sam sobie bo my nigdzie nie pojdiom :) Po co mamy się meldować? Nie mam pojęcia, dostaliśmy meldunek na 10 dni w ogóle nie mówiąc gdzie przebywamy? Co to za meldunek?

Facebook