19 sierpnia 2015

Dzisiaj ostatnia noc w Kazachstanie. Mamy super miejscówkę nad stawem. Kazachstan żegna nas super szutrówką gdzie tiry jadą po 70 km/h :-) Wszystko w kurzu. Już odwiedził nas lokales na koniu. Trochę się cieszymy, że opuszczamy ten kraj, straaaaaasznie nam się ciągnął.... Dzisiaj kolejny serwis, ostatni olej już wlany, nasz przyjaciel z Rosji Michaił ogarnie nam kolejny zapas. Ogarnia też opony oby się udało. Morale trochę podupada, każdy liczy już kilometry do domu. Bober Rafał od dzisiaj załatwia się normalnie, wokoło klimat trochę jak w domu. Hehe w Rosji kupimy benzynkę po 1,9 PLN a u nas dlaczego tak drogo? Rano o świcie ruszamy, przed nami dwa maratońskie odcinki po Rosji. Mamy nadzieję zobaczyć prawdziwą Rosję, nie tę ze środków przekazu, przy okazji zobaczymy jaki jest ich stosunek do nas, do Polaków. Trzymajcie za nas kciuki, pozdrowienia od Rafała, Jarka i ode mnie dla wszystkich. :-)

 

Tymczasem w naszej kuchni polowej będzie dzisiaj espresso :) Potem pomidorowka a potem bigosik z torebki.

Facebook