5 sierpnia 2015

Dzisiaj zobaczyliśmy inne Chiny. Zupełnie inne od tych z wielkiej metropolii. Jest pięknie. Cały dzień spędziliśmy na fotografowaniu, zwiedzaniu i zajadaniu się przysmakami. Ludzie jacyś inni niż wczoraj, milsi, jacyś tacy bardziej zainteresowani. Może dlatego że wybraliśmy kierunek nie metropolii a biedniejsze rejony. Ogólnie bardzo dobre wrażenia. Zupełnie inny świat ale już jakby bliższy nam. Wielki brat patrzy wszędzie swoimi kamerami. Nawet da się spotkać wojsko z długą bronią. Mnóstwo, mnóstwo policji i wszelakich służb. Cały teren monitorowany i skrzętnie pilnowany. Wiadomo kto tutaj trzyma władzę absolutną. Nakazano nam zdjęcie naklejek z quadów bo przedstawiały Chiny bez Tajwanu :-( oczywiście to zrobiliśmy bo władza jest tutaj absolutna. Rój elektrycznych skuterów już nie tak straszny, na drogach chaos ogromny strach się bać. Żadnych kierunkowskazów, żadnych zasad ale też żadnych wypadków.

Z quadem zrobiliśmy wszystko co mogliśmy... Jutro ostatnia próba... Jak się nie uda to... Boję się pomyśleć...

Facebook